Dojenie 10 na 7 w Wielkiej Brytanii

Konsultant z Pasture to Profit, Piers Badnell, analizuje możliwości związane z dojeniem 10 na 7 i doświadczeniami czterech brytyjskich hodowców bydła mlecznego stosujących ten system w swoich gospodarstwach.

Konsultant z Pasture to Profit, Piers Badnell, przygląda się możliwościom związanym z dojeniem 10 na 7 i dzieli się doświadczeniami czterech brytyjskich hodowców bydła mlecznego stosujących ten system w swoich gospodarstwach.

Brent Boyce, konsultant LIC FarmWise z Górnej Wyspy Południowej Nowej Zelandii, od wielu lat współpracuje z klientami w Nowej Zelandii w zakresie zmiennego czasu doju. Pod koniec 2020 roku wielu brytyjskich producentów miało okazję zobaczyć jego pierwszą prezentację na temat metody 10-in-7. Wypróbowali ją i uzyskali dobre rezultaty. Wydawało się, że metoda 10-in-7 ma potencjał w Wielkiej Brytanii. Zapoznaj się z wynikami Brenta w naszym webinarium na temat alternatywnego doju.

Od czasu jego prezentacji popularność 10 na 7 wzrosła. Oto kilka doświadczeń brytyjskich rolników, którzy wypróbowali to w gospodarstwie.

Mark Hoskins – wiosenne wycielenie 420 krów w Wiltshire

Mark zmienił się z dwóch razy dziennie na trzy w ciągu dwóch dni przed prezentacją Brenta i był częścią panelu podczas naszego webinaru.

Powiedział, że wszystko poszło tak dobrze, że zamierza przejść na 10 na 7 w 2022 r. Mark zaczął po wycieleniu raz dziennie przez pięć tygodni, a następnie przeszedł na 10 na 7. Kiedy go zapytałem, jak poszło, powiedział „Wspaniale, nie oglądałem się wstecz”. To świetny początek, więc przyjrzyjmy się bliżej.

Krowy zaadaptowały się dobrze i szybko, ale na początku Marek stwierdził, że nie podeszły do ​​bramy. Jego zdaniem, bardziej związane z przydziałami niż czymkolwiek innym, rozwiążą to 24-godzinne przydziały. Kondycja ciała była doskonała, Mark ocenia ją na 10 na 7. SCC było dobre, poddanie się w ciągu pierwszych trzech tygodni wyniosło 90%.

Jeśli chodzi o produkcję, jego stado osiągnęło najwyższy poziom 25 litrów przy stosowaniu dwa razy dziennie, a w tym roku osiągnęło najwyższy poziom 10 na 7 przy 22.5 litra. Jednak jeśli chodzi o zawartość suchej masy w mleku, najwyższe wartości osiągały poprzednio dwa razy dziennie przy 2 kg i 10 na 7 również przy 2 kg.

Mark zaczeka do końca sezonu, aby zobaczyć, czy utracą jakieś litry lub czy krzywa laktacji będzie bardziej płaska. Mówi, że zaobserwowano oszczędności w zakresie energii elektrycznej, chemii mlecznej i pracy. To było wielkie zwycięstwo dla niego i jego zespołu, ponieważ pozwoliło na późniejszy start, więcej czasu na wszystkie inne niezbędne prace i czas na przemyślenia.

Mark skomentował, że on i jego pracownicy nie chcieliby wracać do pracy dwa razy dziennie i powiedział, w jaki sposób system pomoże w utrzymaniu personelu. Ogólnie rzecz biorąc, zmiana okazała się sukcesem i Mark nie może się doczekać końca sezonu, aby sprawdzić, czy będzie to miało jakikolwiek wpływ na plony i dochody.

Mark Read – wiosenne wycielenie 260 krów w Dorset

Mark należy do grupy dyskusyjnej „Moovin on up” z Markiem Hoskinsem i podobnie jak inni rozpoczęli tej wiosny program 10 na 7. Mark rozpoczął dojenie w ostatnim tygodniu kwietnia, ponieważ lubi doić dwa razy dziennie na początku wycielenia, aby pomóc w zarządzaniu krowami z siarą. Daje to również czas krowom na osiedlenie się przed hodowlą.

Mark powiedział, że krowy przyzwyczaiły się do tego w ciągu trzech dni, czyli szybciej niż personel. Częścią tego ruchu było to, że dojarz pracujący w weekendy Marka nie mógł już doić w weekendy, więc system 10 na 7 upraszcza weekendy i sprawia, że ​​jest on łatwy w obsłudze dla jednej osoby. Na przykład dojenie w weekendy trwa dłużej, co oznacza, że ​​w okresie hodowli jest więcej czasu na przyklejanie zdrapek i pociąganie krów.

Marek twierdzi, że nie widzi żadnych minusów. Przez pierwsze trzy do czterech odbiorów mleko spadło o 18%, ale potem wróciło i obecnie utrzymuje tę samą produkcję, co w zeszłym roku o tej porze. Jest to lepsze dla ludzi, w tym Marka, i pomoże mu zatrzymać zespół.

Płodność krów jest dobra, a wskaźnik poddaństwa w ciągu trzech tygodni wynosi 87%, co jest najwyższym wynikiem w porównaniu z ostatnimi latami, w których kształtował się na poziomie 83-85%.

Kondycja ciała była najlepsza w historii o tej porze roku.

Zapytani o wady, rozmiary przerw są nieco skomplikowane, ale praktyka to rozwiąże. Nie widać jeszcze oszczędności, a on będzie potrzebował nowych zegarów czasowych do podgrzewania wody, które pozwolą zaoszczędzić na pracach pomocniczych jeden dzień w tygodniu.

Legowiska są bardzo dobre, a krowy bardzo szybko się do nich przyzwyczajają. Mark planuje doić 10 na 7 krów przez cały rok i na początku sezonu może powtórzyć swój dojenie siary dwa razy dziennie.

James Rowntree – wiosenne wycielenie 200 krów w North Yorkshire

James zaczął doić metodą 10 na 7 pod koniec zeszłego roku, a od początku tego sezonu doił metodą 10 na 7 i bardzo mu się to podoba.

Mleko spadło o 4%, ale płodność wzrosła, co znacząco poprawiło kondycję organizmu. Sezon był dobry, więc jest to mieszanka pogody i 10 na 7. Trzytygodniowe poddanie to 95%, podczas gdy w poprzednich latach było to 90-92% i nie widział wielu powrotów. James zwiększył zarówno liczbę krów, jak i ziemię, i w przyszłości będzie w końcu chodzić raz dziennie, więc 10 na 7 to dobry półmetek.

Krowy bardzo łatwo się przystosowały, co znacznie ułatwia weekendy i życie, ponieważ James nie ma zbyt wielu pracowników. Jeśli chodzi o przydział, w dni, w których krowy dojone są dwa razy dziennie, otrzymują przydział 12-godzinny, a w dni, w których doją raz, dostają przydział 24-godzinny.

Krowy zaadaptowały się bardzo dobrze i nie sprawiały żadnych problemów. Oszczędności w sumie 900 funtów na kwartał na energii elektrycznej, kulawizny uległy poprawie, krowy są znacznie bardziej zrelaksowane i mają lepszą kondycję. SCC rzeczywiście wzrosło do 250, ale winowajcę znalazło badanie mleka i teraz SCC wróciło do normalnego poziomu 150.

James był niesamowicie zaskoczony brakiem spadku produkcji, przy wzroście zawartości tłuszczu i białka. Pod koniec ubiegłego roku osiągnęły 6% tłuszczu i 4.2% białka. Zwykle wiosną zawartość tłuszczu spadałaby do 4%, ale tej wiosny najniższy poziom wynosił 4.25%, a obecnie w chwili pisania tego tekstu wynosi 4.45% przy 3.65% białka. Wreszcie, dzięki 10 na 7, James był w stanie wypasać wybiegi, na których nigdy wcześniej nie był w stanie, czyli spacer o długości 1.5–2 km i nie zaobserwował spadku mleka.

Guy Ford – wiosenne wycielenie 300 krów w Cheshire

Guy zaczął 10 na 7 pod koniec ubiegłego roku i ponownie przejdzie 10 na 7 we wrześniu tego roku. Stan krów był dobry, brak strat w wydajności, przyrost masy ciała i brak wzrostu SCC. Dobry wybór stylu życia.

Przez cały czas zachowywał te same godziny porannego doju. Kondycja ciała jest lepsza, a krowy są zadowolone, korzyści były bardziej pozytywne, niż się spodziewał. Oszczędności kosztów nie zostały jeszcze przeanalizowane, ale wkrótce zajmie się CFP, więc to pokaże. Po ustawieniu na 10 na 7 mógł wypasać krowy aż do wyschnięcia w połowie grudnia, co ułatwiło przydzielanie trawy.

Inni członkowie jego grupy dyskusyjnej próbowali tego i uzyskali dobre wyniki. Denerwował się koniecznością zmiany, ale kiedy już jej dokonał, był bardzo szczęśliwy, że to zrobił.

Moje przemyślenia na temat doju 10 na 7 osób

We wszystkich czterech firmach występuje wiele podobnych pozytywnych tematów, bez żadnych negatywnych punktów, ale to jeszcze początek. Ponieważ laktacja i pełne skutki finansowe nie zostały jeszcze zakończone, w tej chwili wydaje się to pozytywne, więc może 10 na 7 to coś, co cielęta wiosenne powinny wziąć pod uwagę z powodów wymienionych wcześniej.

Oto moje przemyślenia na temat cieląt jesiennych, oparte na doświadczeniach cieląt wiosennych. Pozytywne wyniki stwierdzone u cieląt wiosennych (10 na 7) można z pewnością uzyskać u cieląt jesiennych w późnej laktacji. Sugeruję, że od chwili, gdy krowy na wiosnę przebywają na zewnątrz przez 24 godziny, wymienione pozytywy są dostępne również dla cieląt jesiennych.

Największy obszar dotyczy przyciągania i zatrzymywania personelu, a ponadto jest to łatwiejsze w przypadku krów bez zmniejszenia wydajności. Nie znam przypadku cieląt jesiennych stosujących 10 na 7 późnej laktacji, być może istnieje większe ryzyko w przypadku spadku produkcji. Jeśli jednak zastosuje się sugerowane czasy doju, za produkcję powinna odpowiadać pamięć wymion.

Być może jeszcze bardziej podnosząc stawkę, powinniśmy przyjrzeć się świeżo wycielonym krowom jesienią. Większość jesiennych cieląt żywionych na trawie daje od 6000 do 7500 litrów, a zatem szczyt osiąga od 25 do 30 litrów, w zależności od planowanego rozpoczęcia wycielenia, i osiąga szczyt w nocy lub tuż przed schronieniem w nocy. Przed zakwaterowaniem na noc te krowy pasące się na 10 na 7 zmniejszyłyby swoją aktywność chodzenia o 28% (zużycie energii na chodzenie – płaskie 2MJ ME/km, toczenie 3MJ ME/Km i strome 6MJ ME/Km).

Inne korzyści to to, że świeżo wycielone jałówki będą miały mniej chodzenia i, jeśli przydzielą im całodobowe wybiegi, prawdopodobnie mogłyby osiągnąć większe spożycie suchej masy lub zmaksymalizować spożycie wysokiej jakości, w przeciwieństwie do ostatnich 24-godzinnej przerwy, a następnie konkurowania ze starszymi krowami. za to, co zostało. Ze strony ludzi ułatwiłoby to rozpoczęcie wycielenia przed zimowymi rutynami i hodowlą.

Tylko myśl! Myślę, że po umieszczeniu krów w pomieszczeniach zamkniętych presja dotycząca higieny strzyków sprawi, że 10 na 7 będzie ryzykownych, jednak ktoś musi udowodnić, że mój komentarz jest błędny! 10 na 7 jest potencjalnie łagodniejsze dla krów i osób. W jaki sposób więcej krów i ludzi może z tego skorzystać?

autorstwa Michelle Lamerton
Międzynarodowy Koordynator Marketingu
Udostępnij to:
Powiązane treści dla Ciebie
Zaloguj się do LIC
Czy na pewno chcesz się wylogować?