Dzięki konsultantowi LIC FarmWise, Brentowi Boyce'owi, w przemyśle mleczarskim w Nowej Zelandii rośnie popularność elastycznych reżimów dojenia. Ten wzrost popularności zwrócił uwagę DairyNZ, która w ciągu ostatnich dwóch lat podjęła próby znalezienia kluczowych wymagań, aby system odniósł sukces
Brent po raz pierwszy zastosował zmienny system doju w listopadzie 2001 r. – ze względu na trudne warunki klimatyczne i ochwat – i od tego czasu opowiada się za nim wśród swoich klientów. Ponieważ mniej niż 50% nowozelandzkich rolników doi dwa razy dziennie przez cały rok, termin „dój elastyczny” jest odpowiedni, ponieważ rolnicy zmieniają częstotliwość dojenia w ciągu roku.
Wyniki próby elastycznego doju
Próba przeprowadzona przez DairyNZ dotyczyła czterech różnych zastosowań częstotliwości dojenia, aby zobaczyć wpływ na produkcję mleka. Te różne zastosowania to:
- cały sezon dwa razy dziennie
- przejście do 3 na 2 w marcu (jesień NZ) zapewniając 64 dni z tą częstotliwością
- przejście do 3 na 2 w grudniu (lato w Nowej Zelandii), zapewniając 155 dni przy tej częstotliwości
- posiadanie krów z częstotliwością dojenia 3 na 2 przez cały sezon.
W badaniu zaobserwowano różnicę 22 kg m.m./krowę między pełnym systemem dwa razy dziennie a pełnym systemem 3 w 2, przy czym większość tej utraty suchej masy pochodziła z produkcji białka (spadek tłuszczu o 8 kg, spadek białka o 14 kg). Należy zauważyć, że ta próba została podjęta na badawczej farmie mleczarskiej Uniwersytetu Lincolna, która jest nawadnianą farmą o powierzchni 72 ha. Oznacza to, że krowy nigdy nie były poddawane presji związanej z chodzeniem lub jakością paszy trawy. Z tych powodów Brent również zauważył odwrotne wyniki, gdy jego klienci zmienili częstotliwość dojenia. Energia zaoszczędzona dzięki wyeliminowaniu jednej podróży do i z udojni co dwa dni zaowocowała wzrostem produkcji mleka na poziomie gospodarstwa – a co ważniejsze na poziomie krowy.
Brent jest obecnie zdania, że rolnicy mogą wprowadzić jeszcze większą elastyczność w swoich systemach dojenia, ponieważ krowy są odporne i przystosowują się do zmian. W tym samym czasie DairyNZ przygląda się rzeczywistym wynikom gospodarstw z częstotliwością dojenia 10 na 7 – ten reżim zakłada ustalony czas dojenia każdego dnia na 3 na 2, ale z całym dojem w weekend raz dziennie.
Korzyści z elastycznych reżimów dojenia
Brent idzie dalej, ponieważ istnieje wiele różnych częstotliwości dojenia, od pełnych dwóch razy dziennie do pełnego jednego dnia. Takie myślenie spowodowało, że rolnicy zmienili swoją częstotliwość, aby dopasować ją do swoich gospodarstw, co może oznaczać, że niektóre wybiegi są wyznaczane jako wybiegi raz dziennie ze względu na ich kontur lub stromość lub odległość torów prowadzących do tych wybiegów. To dzięki tej realizacji koncepcji Brent odnotowuje wzrost produkcji.
Problemem, z którym borykają się hodowcy bydła mlecznego na całym świecie, jest przyciąganie i zatrzymywanie siły roboczej. Wynika to częściowo z faktu, że rolnictwo jest działalnością siedem dni w tygodniu i że żyjemy w społeczeństwie zorientowanym na weekendy. Aby konkurować z innymi branżami, hodowcy bydła mlecznego muszą zapewnić swoim pracownikom konkurencyjne godziny pracy. Można temu zaradzić albo poprzez zwiększenie poziomu zatrudnienia, aby umożliwić wszystkim pracownikom regularne korzystanie z czasu wolnego, albo poprzez zmniejszenie obciążenia pracą, aby zwolnić czas dla wszystkich pracowników na regularne korzystanie z czasu wolnego. Czy zatem wdrożenie elastycznego reżimu dojenia jest odpowiedzią na przyszłość, aby zapewnić personelowi lepszą równowagę między życiem zawodowym a prywatnym?
Poniższa tabela przedstawia liczbę zapisanych dojów i powiązane godziny dla różnych reżimów dojenia. Kiedy skupimy się na czerwonej kolumnie, system ten zmniejsza liczbę dojów o 133 w ciągu roku, z czego 52 będą miały miejsce w weekendy. Gdyby wymagały one tylko jednego dojarza zastępczego, zaoszczędzilibyśmy 1,300 GBP (25 GBP na dojenie). Dla tych, którzy walczą o pomoc dojarzy, zmniejsza to twoją zależność od nich, a także daje możliwość przesunięcia czasu dojenia na porę dnia, która otwiera cię na większą liczbę potencjalnych pracowników.

Korzyści odczuwają nie tylko pracownicy, ale także krowy. Stosując reżim dojenia pokazany w kolumnie 10 na 7 w załączonej tabeli, odniesiesz również korzyści w postaci poprawy kondycji krów i wydajności krycia. Ponieważ ponad połowa stada ma okres doju raz dziennie, pomoże to zmniejszyć poziom utraty oceny kondycji na początku sezonu. Pozostawienie tych krów w lepszej sytuacji, aby spełnić wymaganą ocenę kondycji, pochodzi z krycia, a tym samym uzyskania cielaka. Przesunięcie krów do 10 na 7, a następnie raz dziennie pomoże zapewnić, że krowy osiągną prawidłową ocenę kondycji ciała po zasuszeniu, ponieważ w tych reżimach naturalnie poprawią kondycję. To z kolei może skutkować osiągnięciem większej liczby dni w mleku.
Dla wielu to innowacyjne podejście do strukturyzowania czasu doju i poziomów pracy nie wpłynęło na produkcję tak bardzo, jak można by się spodziewać. Niektóre z nich można wyjaśnić geografią i układem farmy, jak wspomniano powyżej, reszta sprowadza się do nauki. Naukowiec z LIC, Steve Davis, wyjaśnia, że około 16 godzin po dojeniu produkcja mleka zaczyna spadać, a następnie powoli wraca do normy, gdy krowy są dojone. Tak więc, w systemie raz dziennie, produkcja mleka spowalnia w ciągu ostatnich 8 godzin z 24 godzin, ale potem wraca do normy przez pierwsze 8 godzin następnej 24-godzinnej przerwy.
Ponadto zwiększa się tempo utraty tkanki wymienia, co „blokuje” utratę wydajności w tej laktacji. Zaletą systemu 3 w 2 lub jego odmian jest możliwie jak najkrótszy odstęp między dojami (zwykle 16-18 godzin), co minimalizuje straty w produkcji.
Posłuchaj tego webinaru, aby dowiedzieć się więcej o dostępnych opcjach. W tym webinarze LIC Europe biorą udział Brent Boyce i Steve Davis, a także Emer Kennedy z Teagasc, który zajmuje się próbami OAD w Moorepark, oraz Martin Ryan, który obecnie doi 3 w 2 na jednej farmie i OAD na swojej drugiej jednostce w hrabstwie Tipperary.



