Breiffini Daly, kierownik gospodarstwa mlecznego w Sansaw Estate, większość swojego sukcesu zawdzięcza korzystaniu z najlepszych nowozelandzkich techników sztucznej inteligencji, jakości nasienia i skutecznemu rozpoznawaniu rui.
„Jestem pasjonatem krów mlecznych i trawy” — mówi Daly, który opiekuje się 1500 krowami i 1000 młodych zwierząt w posiadłości Sansaw w Sheepcotes, Hadnall na obrzeżach Shrewsbury.
Ściśle współpracując z LIC, miał wspaniały rok z imponującymi wynikami krycia zarówno krów, jak i jałówek, a większość swojego sukcesu zawdzięcza korzystaniu z najlepszych nowozelandzkich techników sztucznej inteligencji, jakości nasienia i skutecznej identyfikacji rui.
„Wciąż mogę zrobić to lepiej” – mówi. „Zawsze staram się dać z siebie wszystko, więc chociaż jestem zadowolony z tych wyników, wiem, że mogę wyznaczyć bardziej rygorystyczne cele i je osiągnąć”.
Farma Sheepcotes zajmuje łącznie 800 ha i charakteryzuje się wysokim wskaźnikiem obsady wynoszącym łącznie 2500 zwierząt i 40 byków. Na terenie znajduje się platforma udojowa o powierzchni 500 ha oraz blok podporowy o powierzchni 300 ha służący do odchowu młodych zwierząt i cięcia kiszonki.
Prawie całe gospodarstwo jest pokryte trawą, z około 40 ha buraków pastewnych do wypasu zimowego, do 25 ha na bloku podporowym i 15 ha na platformie wypasu.
Buraki pastewne są wykorzystywane do wypasu krów zasuszonych przez zimę i jako dodatek do racji żywnościowej 750 krów zimujących każdego roku.
„Kilka lat temu zainwestowaliśmy w nowy budynek boksów dla 800 krów, więc stado zostało podzielone na dwie części, w których te zwierzęta były trzymane, a pozostałe przetrwały zimę”.
W pierwszym roku prowadzenia Sansaw Estate sprowadzono około 1100 jałówek z Irlandii, a także z Wielkiej Brytanii i Walii/Szkocji, które zebraliśmy razem, aby hodować stado. Od tego czasu, z wyjątkiem jednego roku, kiedy użyto innego dostawcy nasienia (co zaowocowało większymi zwierzętami niż Breiffni lubi), pozostał przy LIC dla całej genetyki stada.
„Moja idealna krowa to taka, która waży około 500 kg i ma mieszankę nowozelandzkiej rasy fryzyjsko-irlandzkiej i rasy jersey” — mówi. „Ze względu na układ gospodarstwa muszą codziennie przechodzić od 4 do 4.5 km z hali na pola iz powrotem, więc mniejsze zwierzę jest niezbędne”.
Jego celem jest uzyskanie takiej samej lub nawet lepszej produkcji żywej wagi i suchej masy mlecznej, więc przy 500-kilogramowej krowie szuka się 500-kilogramowej suchej masy mlecznej. W tej chwili wydajność jego suchej masy wynosi około 440 kg przy poziomie białka 3.8 i tłuszczu 5. „Tutaj jest miejsce na poprawę” — przyznaje.
Platforma wypasu jest w całości oparta na wybiegu, a przy łącznej liczbie około 160 wybiegów, każdy o powierzchni około 6 ha, zawsze jest mnóstwo do wykonania. Pastwiska są wypasane z 12- lub 36-godzinnymi przerwami, w zależności od osłony, i podczas gdy gospodarstwo pobiera od dwóch do trzech dużych kawałków kiszonki na pryzmy każdego roku w maju i czerwcu, przygotowuje się kolejne 3000 dużych okrągłych bel dla zimującego stada i młodych.
W 70 roku zainstalowano zupełnie nową rotacyjną maszynę Waikato o pojemności 2012 bel, a ponieważ w niedalekiej przyszłości wróci więcej obecnie dzierżawionych gruntów, istnieje już więcej planów dotyczących przyszłych inwestycji, które mogłyby obejmować jednostkę satelitarną na skraju istniejącego terenu.
„Chciałbym pozyskać do 1800 dojarzy”, mówi, „ale będzie to możliwe tylko przy większej powierzchni. Więc poczekamy i zobaczymy.”
Płodność najwyższym priorytetem
Płodność to najważniejsza cecha, której szuka Breiffni, patrząc na genetykę swojego stada. Poproszony o oszacowanie tego, mówi, że wybrałby 60% pod względem płodności i 40% pod względem plonów. Ogólna wydajność wynosi około 5000 litrów/krowę, a ponieważ ma kontrakt na płyny Arla 360, obecnie uzyskuje zwrot w wysokości 63 pensów/litr, co jest obecnie jedną z najlepszych cen w ofercie.
Inne cechy to dobre stopy i nogi, aw przyszłości planuje bardziej przyjrzeć się zdrowiu wymion i wyrównaniu strzyków.
Ponieważ stado cieli się wiosną, chów rozpoczyna się w ostatnim tygodniu kwietnia, w ostatni poniedziałek, w przypadku jałówek, aw pierwszym tygodniu maja, ponownie w poniedziałek, w przypadku krów.
W tym roku miał 1400 krów kwalifikujących się do krycia i przeprowadził w sumie 2037 inseminacji między 2 maja a 12 czerwca. Jego trzytygodniowy wskaźnik poddania się wyniósł 92% w stosunku do docelowego poziomu 90%. Jego wskaźnik braku powrotu wyniósł 65%, 5% poniżej celu branżowego wynoszącego 70% po sześciu tygodniach.
Diagnoza ciąży w podeszłym wieku jest zdecydowanie najlepszym narzędziem do identyfikacji krów cielnych i pustych, a wyniki skanowania PD wykazały, że 75% krów w wieku sześciu tygodni zostało przeskanowanych w cielakach i 87% jałówek.
„W przypadku krów nasz średni wskaźnik inseminacji wynosił nieco poniżej 1.5 słomki na krowę” — mówi. „Chociaż uważam, że średnia branżowa jest bliższa 2, chciałbym w przyszłości zejść poniżej 1.2. Chcemy być najlepsi – do tego zawsze dążymy.
„Używamy sztucznej inteligencji przez pierwsze sześć tygodni, a potem wejdą byki. Nie koncentruję się zbytnio na wskaźniku cieląt w ciągu sześciu tygodni, chcę tylko zajść w ciążę”.
Wszystkie krowy są skanowane we wrześniu i zwykle około 180, czyli nieco ponad 10%, zostaje oddzielonych jako krowy wybrakowane i ma dość, aby trafić na rynek w pierwszym tygodniu listopada. „Powinniśmy zrobić to lepiej i utrzymać te liczby poniżej 10%, wolałbym być bliżej 6%”.
Spośród 387 jałówek 361 zostało poddanych łącznie 384 inseminacjom. Wskaźnik zgłoszeń w ciągu trzech tygodni wyniósł 97%, ale zawsze celując wyżej, Breiffni mówi, że chce, aby wzrósł do 100%.
Co roku kupuje 1000 słomek seksowanego nasienia i stosuje je u wszystkich jałówek oraz 550 słomek u krów. „Myślę, że mamy tu jeszcze sporo do nauczenia się i co roku poprawiamy nasze wyniki. Wybór krów jest kluczowy”.
W tym roku użył 5 buhajów LIC: Seifion Cardi, trapez, Wersja drukowana, Safari oraz Professional i używał krótka ciąża byki Hereford z Shrimptons Hill.
W Sansaw Estate w dużym stopniu polega się na trawie i do tego stopnia, że wraz z skupem terminowym za pośrednictwem grupy zakupowej pomaga im stawić czoła stale rosnącym kosztom nawozów i paszy.
„Obserwujemy rynki i staramy się kupować ostrożnie” – mówi. „Staramy się ograniczyć zużycie nawozów, zwykle około 180 kg/ha w całym gospodarstwie. W tym roku wcześnie zrobiliśmy więcej kiszonki iw tym roku podnieśliśmy 190 kg/ha, ale w przyszłym roku chcielibyśmy osiągnąć około 150 kg/ha.
„Zmierzamy w tym kierunku poprzez wszywanie koniczyny i muszę przyznać, że trochę poeksperymentowałem w tej dziedzinie. Zeszłej jesieni nie działało to tak dobrze, ale w tym roku poszliśmy trochę wcześniej i w tej chwili wygląda to lepiej.



